W połowie czerwca udało mi się wreszcie wpaść z wizytą do Panny Marii.
Wybrałyśmy się na spacer do parku, zabierając ze sobą oczywiście Pimpka...
Podczas spaceru dołączyła do nas Zuza z najmłodszą członkinią Rodziny - Ronją..
Udało mi się nawet namówić Siostry na wspólne zdjęcie...
do domu dotarłyśmy w porze karmienia domowego zwierzyńca. Na zdjęcie załapała się tylko część towarzystwa
Ten szary przystojniak to Avatar urodzony w Bieszczadach, na wypale pana Olka w Łopience i przywieziony przeze mnie na samym początku roku....
A na koniec opowieści ważna informacja : w dniach 3- 15 lipca w Staromiejskim Domu Kultury w Warszawie będzie można zobaczyć prace Panny Marii (więcej informacji : http://www.sdk.pl/galerie.php?str=5#gwa )
WARTO !!!!!!!