niedziela, 29 czerwca 2014

PORANNE SPACERY

Studia w Roskoszy zakończone, co oznacza, ze ta relacja - póki co - kończy cykl Roskosznych zdjęć.
Udało  mi się być na dwóch porannych spacerach.
Najpierw widoczki z pół i łąk:



















A na zakończenie: kilka obrazków z parku:









Wyjazdów do Roskoszy będzie brakowało..........


Z wizytą u Panny Marii

W połowie czerwca udało mi się wreszcie wpaść z wizytą do Panny Marii.
Wybrałyśmy się na spacer do parku, zabierając ze sobą oczywiście  Pimpka...











Podczas spaceru dołączyła do nas Zuza z najmłodszą członkinią Rodziny - Ronją..


Udało mi się nawet namówić Siostry na wspólne zdjęcie...


do domu dotarłyśmy  w porze karmienia domowego zwierzyńca. Na zdjęcie załapała się tylko część towarzystwa


Ten szary przystojniak to Avatar urodzony w Bieszczadach, na wypale pana Olka w Łopience  i przywieziony przeze mnie na samym początku roku....

 A na koniec opowieści ważna informacja : w dniach 3- 15 lipca w Staromiejskim Domu Kultury w Warszawie będzie można zobaczyć prace Panny Marii (więcej informacji :  http://www.sdk.pl/galerie.php?str=5#gwa )
WARTO !!!!!!!


sobota, 7 czerwca 2014

koniec wiosny, początki lata...

W Roskoszy  zieleń  zmienia się na taką bardziej letnią, zboża powoli dojrzewają, żaby koncertują mniej intensywnie, a miejsce chrabąszczy zajęły komary
A ja testowałam swoje nowe zabawki......