czwartek, 14 lutego 2013

znalezione....

Walentynek nie uznaję za ważne święto, ale odnalezione, ulubione   zdjęcie pasuje do dzisiejszej atmosfery...
Łopieńskie, oczywiście


No i jeszcze jedno znalezione, mniej zimowe, ale też moje ulubione....

.

piątek, 8 lutego 2013

Z wizytą u Panny Marii

Na spotkanie  i kilka zdjęć umawiałyśmy się już od dłuższego czasu, tym razem - pamiętając o zeszłorocznych psikusach pogody - postanowiłyśmy  z Dorotą, że umawiamy się u nich w domu.
Aura znów nas zaskoczyła - tym razem pozytywnie!!!








Korzystając z obecności śniegu i prześwitującego słońca sesję zdjęciową rozpoczęłyśmy  od plenerów



Jak widać - były zabawy w śnieżki, a nawet próby lepienia bałwana





No a potem w domu Panna Maria oprowadziła mnie po swoim królestwie, pełnym prac jej i reszty rodziny





Miałam tez okazję zobaczyć Dyplom z ubiegłorocznej edycji Bloga Roku.....


 A oto portret rodzinny:

Do grona rodzinnego należą trzy koty (Kokaina odmówiła udziału w  tej części sesji zdjęciowej), oraz - od ponad dwóch tygodni - znaleziony na ulicy Pimpek , po którego mimo szeroko zakrojonej akcji  informacyjnej do tej pory nie zgłosił się jeszcze właściciel

Obecność Pimpka jeszcze nie do końca odpowiada kociej załodze - śledzą każdy jego krok....



...i  tylko czasem stosują  się do widocznej maksymy....


Z  zazdrością patrzą na to, jak Pimpek zdobywa serce Rodziny



Na kolejne spotkanie umówimy się na wiosnę

wtorek, 5 lutego 2013

spacer

Liczyłam jeszcze na ostatnie podrygi świątecznej iluminacji,  niestety, już  nie świeciło. 
Zaświecił za to Zygmunt na kolumnie...


Dotarłam też do odnowionej jednostronnie Próżnej - nie da ukryć, że robi wrażenie, choć brakuje trochę detali charakterystycznych dla starych kamienic...

Następną wycieczkę w tamte okolice zaplanuję w ciągu dnia!