Ale zanim zrobiło się bardzo gorąco, była wycieczka nad Bobrowe Jeziorko pod Chryszczatą
Po drodze natknęłam sięe na cały las Skrzypów, które w okolicy Łopienki w takiej ilości nie występują...
Rabski potok tym razem tylko sobie lekko ciurkał
Po drodze do Jeziorka nie spotkałam ani jednego turysty, cisza i spokój był też w wiacie. Ale bobry się nie pokazały...
Księżyc
Trafiłam na okres końca pełni, wiec gwiazd może nie było widać za wiele - jak na Bieszczady oczywiście - ale Łysy świecił pięknie.....