Niestety, kiedy właśnie postanowiłam trochę mniej tradycyjnie podejść do tematu - baterie odmówiły mi współpracy, i udało się zrobić tylko tyle:
Ale już wiem, ze potencjał jest, i jak tylko spadnie śnieg......
Wracając z dyżurowych "godzinek" trafiłam jeszcze na nową karuzelę przed Pałacem Kultury. Na szczęście tu już miałam świeże baterie...
oj jak cudnie - muszę odwiedzić Warszawę. Ostatnie zdjęcia zimowej Wawy mam chyba z 2009 i pamiętam do dziś jak było mroźno i jak cudnie nas zabawiał pan szlachcic na rynku ;)
OdpowiedzUsuńJestem pod wrażeniem! Ładnie do tematu podeszłaś :) Ja jeszcze nie miałam okazji świątecznych iluminacji utrwalić...
OdpowiedzUsuńCieszę się, że się podoba
UsuńA wybrać się warto, także w Aleje Ujazdowskie i na Nowy Świat - dziś rano bardzo żałowałam, że aparatu ze sobą nie mam....
No widzisz - aparat zawsze warto zabrać ;) I mieć w zapasie załadowane baterie ;) Bo nigdy nie wiadomo... A na Trakt Królewski dopiero w przyszłym tygodniu dotrę... Może jakiś śnieg się objawi ;)
Usuń