Tak było w środku, na zewnątrz tez było co podziwiać....
Amatorów zachowań ekstremalnych było niewielu: Kilka osób zdecydowało się na przejażdżkę takim monstrum
Szkoda, ze amator jazdy po linie na rowerze działał wtedy, gdy ja zwiedzałam podziemia, ale przyznam, ze sam widok sprzętu do tej zabawy używanego mi wystarczył, żeby wzrósł mi poziom adrenaliny
Z dołu wygląda to tak:
Szkoda, że nie było chętnych do wspinaczki na ściance - może jeszcze kiedyś się uda !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz