Piotr znów zamieszkał w Bazie. W tym roku jego warsztat powstał na polu namiotowym. Prace małe i duże bez problemu znajdowały nabywców. W gorące dni Piotr pracował od samego rana, gdy większość bazowiczów jeszcze spała. Tylko kilka razy udało mi się wyprzedzić go i rozpalić w piecu.
No i dostałam przyzwolenie na zrobienie zdjęć....
.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz