niedziela, 23 marca 2014

Z żabą w roli głównej

 Tym razem mój organizm stanowczo odmówił współpracy w temacie coraz wcześniejszego już skoroświtu, wiec poranny spacer może nie dał mi aż tak wiele doznań wzrokowych, za to słuchowo (żal, że nie było tego jak nagrać!!!) był wspaniały..













                             




. Ale generalnie wyjazd był zdecydowanie żabiasty. Były wszędzie : w każdym oczku wodnym, strumyczku, na każdej drodze i łące , na przejazdach, podjazdach itp. Rózże

















1 komentarz:

  1. Wow! A ja z całego wyjazdu mam tylko dwa zdjęcia żabek...

    OdpowiedzUsuń