wtorek, 26 sierpnia 2014

Baligród i okolice

Bieszczadzki urlop rozpoczęłam od wycieczki do - znanego mi tylko z opisów i zdjęć na stronie Nadleśnictwa Baligród -  bobrowego jeziorka w okolicach Rabego. Pomysł był znakomity, bo w ten upalny dzień płynący wzdłuż dużej części drogi Rabski Potok dawał  trochę ochłody..


Choć środek dnia to zapewne nie jest ten najlepszy moment na podziwianie jeziorka, to i tak jest tam ładnie, a platforma widokowa zachęca do posiedzenia tam dłużej








W drodze powrotnej z wycieczki, dzięki zaproponowanej przez zmotoryzowanych turystów podwózce, trafiłam do Baligrodu, w którym nie byłam (oprócz przejazdu autobusem) lata całe...Postępy odbudowy Cerkwi tez oglądałam z okien pojazdów. Tym razem miałam możliwość zobaczyć to z bliska, a nawet wejść do środka - w jej środku miała miejsce akurat wystawa rysunków i obrazów... Widać już ogrom pracy włożonej w odbudowę, ale - pamiętając prace rekonstrukcyjne w Łopience - także to, ile jeszcze jest do zrobienia.....







Udało mi się też zwiedzić baligrodzki kirkut :









I na koniec widok ze wzgórza przed kirkutem na Baligród i okolice....


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz