sobota, 22 sierpnia 2015

Wakacje - Łopienka i okolice

Wakacje bez Łopienki obyć się nie mogą. Tym razem na szczęście główna grupa dzieci właśnie opuściła Bazę w dniu, kiedy na nią definitywnie dotarłam, przybyły oczywiście nowe, ale te już takie trochę starsze. W Bazie przybyły nowe namioty, poza tym zmian niewiele.


Bazowe życie toczyło sięe powoli......









SMS-ownia działała




Upał rozleniwiał....


Ale huśtawka linowa przy mostku Natkana powstała




Potem się okazało, ze w jarze jest trochę osich gniazd, więc chętnych do zabawy trochę ubyło.

 Zbyszka w Cerkwi nie zastałam- akurat był na swoim urlopie.Cerkiew stoi jak stała, na szczęście nikt już żadnych ulepszeń Zbyszkowi nie wprowadził. .....






I tylko Lipa w coraz gorszej kondycji - wyłamany konar sprawił, ze teraz jest już prze nią prześwit

A tak wygląda brzeg tej dziury....

W tym roku do Łopienki dotarłam wcześniej niż zwykle, na dodatek bardzo ciepłe lato sprawiło, ze poranki nie były tak mgliste jak zwykle...






 ....ale na poranny spacer zawsze było warto sie wybrać





 












Gdy padał deszcz - świeciło też słońce.....





 Wycieczki na Korbanię i nową wieżę widokową nie udało mi się zrealizować, upał zatrzymał mnie na Hyrczej. Ale i z łąk widoki były jak zwykle....








Po drodze była oczywiście wizyta na cmentarzu




 No i na koniec -  tradycyjna droga do Łopienki



.....i moja ulubiona Rudbekia






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz