Ale i tak psy pojawiły się nad Wisłą. Podobno na rozpoczęciu Akcji było nawet sporo ludzi, gdy ja dotarłam na plażę trwała już drobna ewakuacja. Kilka zdjęć udało się jednak zrobić.
A potem była już tylko ewakuacja....
Aż wierzyć się nie chce, że gdy kilka tygodni temu spotkaliśmy się przy ZOO było jeszcze zupełnie letnio....
Tofik, który wczoraj nad Wisłą też był, dzielnie pilnował dobytku swoich opiekunek..
Fruzia po akcji znalazła dom....
Tomek był najpiękniej pozującym modelem....
Zachęcał też do działań swego kumpla z klatki - Kamela, którego działania świetnie wspomagały paróweczki....
Ten kolega miał więcej szczęścia - wypatrzony w czasie Akcji ma już swój nowy dom
Najwięcej osób interesowało się tym młodym labradorem
To jednak psiak wymagający baaardzo silnego (przede wszystkim psychicznie, ale siła fizyczna też jest wskazana) właściciela, który poradzi sobie z jego temperamentem - pies już wracał z nieudanych adopcji.
Wszystkie psiaki były wspaniałe
Foksik
Tekla
Niektórym udało sięe nawet wystąpić przed kamerą....
Mam nadzieję, że taka , albo podobne akcje będą powtarzane - na każdą odsłonę (no, z wyjątkiem wczorajszej, ale przy takiej pogodzie to nic dziwnego) przychodziło coraz więcej osób, które - myśląc o adopcji - chciały zobaczyć psiaki nie tylko w schronisku, za kratami, ale także w bardziej "normalnych" sytuacjach : stresu, wielu ludzi, towarzystwa dzieci i wielu psiaków.
No i to co najważniejsze, ponad 50 psiaków biorących udział w Akcji znalazło już swoje nowe domy.
Wielkie brawa dla Organizatorek !!!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz