czwartek, 3 marca 2016

Koncert Werchowyny

Wreszcie mi się udało.... I co prawda wiadomość o koncercie znów dotarła do mnie w ostatniej chwili, tak, że  nie było już szans na zabranie ze sobą ani statywu ani innego obiektywu, ale byłam, słyszałam i widziałam !!!!
No i kilka zdjęć udało mi się zrobić....
Duża Aula Gmachu Głównego Politechniki Warszawskiej sama w sobie warta jest wycieczki fotograficznej....



........ale tym razem najważniejsi byli Oni - Zespół Werchowyna, od 25 lat śpiewający - głównie  a cappella - pieśni  z terenów Ukrainy i Łemkowszczyzny.
W trakcie koncertu Aulę rozświetlają tylko świece, których zapalanie to taki etap wprowadzający w nastrój i zapowiedź, że już, już za chwilę...
Najpierw jeszcze przy zapalonych światłach





 Potem, gdy Aula zapełniła się już gośćmi , przy światłach wygaszanych...










A potem zaśpiewali.......












 Niestety, w przypadku tego koncertu Werchowyny same zdjęcia to mało, do  następnego  muszę opanować obsługę funkcję kamery w aparacie, bo tylko razem z niepowtarzalnym brzmieniem  pieśni w  tym wspaniałym gmachu relacja z koncertu może być pełna....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz