niedziela, 23 lutego 2014

W drodze powrotnej.....

... postanowiłyśmy z Basią  - korzystając z okazji,  że dnia nam jeszcze trochę zostało - zwiedzić coś w okolicy Roskoszy. Tak trafiłyśmy do leżącego zaledwie 5 km od Ciciboru  Witulina, gdzie udało nam się - dzięki uprzejmości pewnej pani i miejscowego proboszcza  - zobaczyć zabytkowy kościółek nie tylko z zewnątrz...









 W Witulinie, oprócz kościółka, można też podziwiać pracującą cały czas starą gorzelnię. Niestety, niezbyt miłe zapachy i okrutne błocko powstrzymały nas od bliższego zapoznania się z tym obiektem











Z Witulina pojechałyśmy jeszcze do Leśnej Podlaskiej







Tu miałyśmy mniej szczęścia i wnętrze  sanktuarium mogłyśmy obejrzeć tylko przez kratę...






Niestety, pogoda znów nas nie dopieściła,  zaczęło się robić coraz bardziej pochmurno, więc na tym zakończyłysmy naszą wycieczkę

Skoroświty...

Udało mi się załapać na dwa : mroźno - mglisty w piątek i bardziej mglisty w sobotę.
Czasami warto wstać skoro  świt.....
Widoki piątkowe były takie:















 Natomiast sobotę rozpoczęłam od następujących:











No i po takim naładowaniu życiowych akumulatorów można było ruszyć do pracy...

niedziela, 9 lutego 2014

zimowo

Po mało zimowym wypadzie w Bieszczady obawiałam się, że zdjęć z przewagą białego w tym roku  nie uda mi się już wykonać. Ale od czego są wypady do Roskoszy ? Mimo, ze w Warszawie już bardzo wiosennie było, tam jeszcze na zimowy, piątkowy poranek się załapałam...