piątek, 4 kwietnia 2014

W dwóch kolorach

Udało mi się skończyć  film...
No więc dziś  trochę czarno - białych obrazków: Najpierw Roskosz i okolice







I kilka w wyjazdu w Bieszczady




niedziela, 23 marca 2014

Z żabą w roli głównej

 Tym razem mój organizm stanowczo odmówił współpracy w temacie coraz wcześniejszego już skoroświtu, wiec poranny spacer może nie dał mi aż tak wiele doznań wzrokowych, za to słuchowo (żal, że nie było tego jak nagrać!!!) był wspaniały..













                             




. Ale generalnie wyjazd był zdecydowanie żabiasty. Były wszędzie : w każdym oczku wodnym, strumyczku, na każdej drodze i łące , na przejazdach, podjazdach itp. Rózże

















poniedziałek, 10 marca 2014

Roskosznie...

Za mną kolejny weekend w Roskoszy , więc jest tez kilka  Roskosznych obrazków....


Księżyc w sobotę świecił pięknie, i już  wtedy wiedziałam, że będzie szansa kolejny ciekawy skoroświt..
 Ale szron jednak trochę mnie zaskoczył: