Bardzo lubię październikowe wizyty na Powązkach: jeszcze panuje tu cisza i spokój, jeszcze nie wszystkie liście posprzątane i dopiero zaczynają się przygotowania do 1 listopada.
A jak jeszcze trafi się taka pogoda jak dzisiaj....
Zosia połączyła je ze sobą. Podczas kolejnej wystawy zaprezentowała swoje formy ceramiczne inspirowane łowickim strojem ludowym, i to, co wydawało się być sobie dosyć odległe okazało się bardzo bliskie....
A obecni na wernisażu mieli szansę usłyszeć wiele ciekawostek dotyczących stroju łowickiego, zwyczajów i historii regionu.
Miejsce wystawy:
Galeria Nieformalna
Warszawa, ul. Litewska 11/13
do 13 października
...lubię w Łopience najbardziej.
A ponieważ Złe Łopieńskie nie dawało mi spać - miałam sporo okazji do pooglądania doliny o tej własnie porze dnia.: w ciszy i spokoju dochodziłam sobie do cerkwi, a w drodze powrotnej podziwiałam kwiatki, pajączki i pajęczyny.....