sobota, 1 września 2012

Bieszczady

Spędziłam w nich ponad trzy tygodnie - trochę w Buku, głównie w Łopience.  Udało mi się tez wybrać na kilka wycieczek. Trzy tygodnie w oderwaniu od rzeczywistości, bez prasy,  telewizji i .... BEZ ZASIĘGU!
Tylko powroty są trudne: choć w Warszawie jestem już od  kilku dni,  nijak nie mogę zrozumieć tego, co się wokół dzieje.

 Za co kocham Bieszczady?  ZA WIDOKI !!!!!!

































































czwartek, 2 sierpnia 2012

1 sierpnia

Tego dnia od wielu lat odwiedzam Park Dreszera. Ze smutkiem patrzę na co rok mniej liczną grupę powstańców.  I ty bardziej mi przykro, gdy to ich święto znów ktoś zakłóca gwizdami, głupimi komentarzami, a także burzliwymi oklaskami w sytuacjach, które  nic nie mają wspólnego z docenianiem roli i  oddawaniu hołdu tym "dziewczynom" i "chłopakom" - jak mawiał o nich mój Stryj - z Baszty i innych oddziałów powstańczych Mokotowa



















poniedziałek, 30 lipca 2012

W Borsukowinie.....

... było jak zwykle pięknie i miło, ale upał,  a także niezliczona ilość much, komarów i kleszczy nie pozwalała w pełni nacieszyć się lasem - spacerować dawało się tylko głównymi duktami, a i to nie o każdej porze dnia......





Dlatego też trochę czasu poświęciłam kwiatkom i ich licznym lokatorom








wtorek, 17 lipca 2012

W ogrodach BUW

.... odbyła się kolejny raz uroczystość wręczenia dyplomów naszym absolwentom.


W tym roku jednak do naszej dyspozycji pozostawiono  tylko dolną część ogrodów. Może więc dobrze, ze pogoda nie sprzyjała pięknym zdjęciom, bo mniej żal, ze takich widoków już nie udało się sfotografować:




Ale zawsze coś tam do sfotografowania się znalazło....







sobota, 7 lipca 2012

słońcem i deszczem ...

Upał. Aby go przeżyć okna mam szczelnie zasłonięte. I czasami słońce przenika przez zasłony....







A  po deszczu ,,,,,,