wtorek, 27 maja 2014

kolejny poranek w Roskoszy

Jakoś tak się dzieje, że czas na fotografowanie mam tam właściwie tylko o poranku. W czwartek wieczorem jeszcze miałam taki pomysł, ze może tak na jakiś skoroświt wstanę, ale organizm jednak odmówił współpracy w tym zakresie i pozwolił jedynie na spacer przed śniadaniem....




















Ostatnio dowiedziałam się, że okazały modrzew rosnący w Roskoszańskim parku to najwyższy  modrzew w Polsce ...



Wiem też już, dlaczego przy stawach wisi tabliczka, że zabrania się połowu ryb : oprócz drobiazgu można tam tez spotkać całkiem dorodne okazy



A w sadzawce przy Stajni szalały żaby.....




 














środa, 30 kwietnia 2014

Belcia

Była z nami pięć lat i jeden miesiąc. Po długim pobycie w schronisku to chyba były dla niej dobre lata.
Naszym zmartwieniem było jej chore serce, ale pokonał ją paskudny chłoniak.
Za Tęczowym Mostem przynajmniej nic już jej nie dolega..



Smutno....

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Zajączek

Spotkałam go wracając z porannego spaceru: kicał sobie spokojnie w okolicach Roskoszańskiego dworku.....







wiosna...

Kwitnące Magnolie to dla mnie zawsze jej taki prawdziwy znak. W tym roku mogłam podziwiać tylko tą na Akacjowej - na wyprawę do Ogrodu Botanicznego zabrakło czasu....





 W ogródku zakwitły tulipany.....



....a na moim balkonie zdążyły wykluć się  gołębie dzieci


W Roskoszy też zrobiło się wiosennie zielono