środa, 30 kwietnia 2014

Belcia

Była z nami pięć lat i jeden miesiąc. Po długim pobycie w schronisku to chyba były dla niej dobre lata.
Naszym zmartwieniem było jej chore serce, ale pokonał ją paskudny chłoniak.
Za Tęczowym Mostem przynajmniej nic już jej nie dolega..



Smutno....

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Zajączek

Spotkałam go wracając z porannego spaceru: kicał sobie spokojnie w okolicach Roskoszańskiego dworku.....







wiosna...

Kwitnące Magnolie to dla mnie zawsze jej taki prawdziwy znak. W tym roku mogłam podziwiać tylko tą na Akacjowej - na wyprawę do Ogrodu Botanicznego zabrakło czasu....





 W ogródku zakwitły tulipany.....



....a na moim balkonie zdążyły wykluć się  gołębie dzieci


W Roskoszy też zrobiło się wiosennie zielono





piątek, 4 kwietnia 2014

W dwóch kolorach

Udało mi się skończyć  film...
No więc dziś  trochę czarno - białych obrazków: Najpierw Roskosz i okolice







I kilka w wyjazdu w Bieszczady




niedziela, 23 marca 2014

Z żabą w roli głównej

 Tym razem mój organizm stanowczo odmówił współpracy w temacie coraz wcześniejszego już skoroświtu, wiec poranny spacer może nie dał mi aż tak wiele doznań wzrokowych, za to słuchowo (żal, że nie było tego jak nagrać!!!) był wspaniały..













                             




. Ale generalnie wyjazd był zdecydowanie żabiasty. Były wszędzie : w każdym oczku wodnym, strumyczku, na każdej drodze i łące , na przejazdach, podjazdach itp. Rózże