sobota, 10 maja 2014
środa, 30 kwietnia 2014
Belcia
Była z nami pięć lat i jeden miesiąc. Po długim pobycie w schronisku to chyba były dla niej dobre lata.
Naszym zmartwieniem było jej chore serce, ale pokonał ją paskudny chłoniak.
Za Tęczowym Mostem przynajmniej nic już jej nie dolega..
Smutno....
Naszym zmartwieniem było jej chore serce, ale pokonał ją paskudny chłoniak.
Za Tęczowym Mostem przynajmniej nic już jej nie dolega..
Smutno....
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Zajączek
Spotkałam go wracając z porannego spaceru: kicał sobie spokojnie w okolicach Roskoszańskiego dworku.....
wiosna...
Kwitnące Magnolie to dla mnie zawsze jej taki prawdziwy znak. W tym roku mogłam podziwiać tylko tą na Akacjowej - na wyprawę do Ogrodu Botanicznego zabrakło czasu....
W ogródku zakwitły tulipany.....
....a na moim balkonie zdążyły wykluć się gołębie dzieci
W Roskoszy też zrobiło się wiosennie zielono
W ogródku zakwitły tulipany.....
....a na moim balkonie zdążyły wykluć się gołębie dzieci
W Roskoszy też zrobiło się wiosennie zielono
piątek, 4 kwietnia 2014
W dwóch kolorach
Udało mi się skończyć film...
No więc dziś trochę czarno - białych obrazków: Najpierw Roskosz i okolice
I kilka w wyjazdu w Bieszczady
No więc dziś trochę czarno - białych obrazków: Najpierw Roskosz i okolice
I kilka w wyjazdu w Bieszczady
niedziela, 23 marca 2014
Z żabą w roli głównej
Tym razem mój organizm stanowczo odmówił współpracy w temacie coraz wcześniejszego już skoroświtu, wiec poranny spacer może nie dał mi aż tak wiele doznań wzrokowych, za to słuchowo (żal, że nie było tego jak nagrać!!!) był wspaniały..

. Ale generalnie wyjazd był zdecydowanie żabiasty. Były wszędzie : w każdym oczku wodnym, strumyczku, na każdej drodze i łące , na przejazdach, podjazdach itp. Rózże
. Ale generalnie wyjazd był zdecydowanie żabiasty. Były wszędzie : w każdym oczku wodnym, strumyczku, na każdej drodze i łące , na przejazdach, podjazdach itp. Rózże
Subskrybuj:
Posty (Atom)