niedziela, 20 sierpnia 2017

Gdy w Łopience pada deszcz...

...życie koncentruje się pod wiatą. Okupowany jest piec i okolice, przy stołach kwitnie gra w karty, działalność artystyczna  i grupowe rozwiązywanie krzyżówek. Dzień upływa w stałym rytmie : mięta, kawa, lub kisiel, potem do namiotu, drzemka, po niej niestety wizyta w kibelku, a potem znów pod wiatę...




















A jak już wreszcie przestanie padać - obowiązkowo trzeba udać się na mały spacer











piątek, 18 sierpnia 2017

Zewsząd Otoczeni Błotem, czyli tydzień w Łopience

W Bieszczadach leśnicy tną i wywożą....
Jedni lubią turystów i myślą jak pogodzić to z ruchem turystycznym, inni wręcz przeciwnie - niestety, ci  "nasi" to ta druga kategoria,.... Mimo upałów i generalnie suszy nie dało się - ŻADNĄ drogą  - dojść do nas suchą nogą, nawet w traperach







Obuwie w tym roku obowiązujące to wysokie kalosze, buty zakładało się dopiero za strumieniem.

A poza tym w Łopience jak zwykle było pięknie, choć upały zniechęcały do dalszych wędrówek