Jedni lubią turystów i myślą jak pogodzić to z ruchem turystycznym, inni wręcz przeciwnie - niestety, ci "nasi" to ta druga kategoria,.... Mimo upałów i generalnie suszy nie dało się - ŻADNĄ drogą - dojść do nas suchą nogą, nawet w traperach
Obuwie w tym roku obowiązujące to wysokie kalosze, buty zakładało się dopiero za strumieniem.
A poza tym w Łopience jak zwykle było pięknie, choć upały zniechęcały do dalszych wędrówek
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz