Marysia -osoba o niezwykle artystycznej duszy - miała tego pecha, ze urodziła się z zespołem Downa.
Dzięki niezwykłej determinacji całej rodziny prowadzi niemal normalne życie: ma wielu znajomych, tworzy, przez pewien czas mogła nawet pracować.
Znamy się od dawna - niemal w każde wakacje spotykamy się w Łopience, którą pokochała tak jak wielu, i gdzie zawsze dobrze sie czuje. Jej obecność tam zmieniła u wielu młodych ludzi i wyobrażenie, i podejście do osób takich jak ona: potrafią z nią rozmawiać, doceniają niezwykłe poczucie humoru, traktują tak, jak każdego innego turystę w Bazie.
Jej twórczość plastczną znałam już, o wierszach tylko słyszałam - ile razy pytałam o zapiski w zeszytach, zawsze twierdziła, że wiersz jeszcze nie jest skończony.
Tworzony przez jej siostrę Zuzę blog poświęcony życiu i twórczości Marysi : http://www.pannamariaodwierszy.blox.pl/ , w ostatnim konkursie na Bloga Roku znalazł się w finałowej trójce nominowanych do nagrody w kategorii "blogi literackie". Dziewczyny nagrody jednak nie otrzymały, co Panna Maria odebrała jako swoją osobistą porażkę. Żeby trochę poprawić jej nastrój, postanowiłyśmy wybrać się na zimową sesję fotograficzną. Nie przewidziałyśmy tylko tego, że dzisiaj raczej trudno było te plany zrealizować. Ale dzięki pomocy Roberta udało nam sie zrobić kilka zdjęć w bardziej niż zewnętrzna przyjaznej atmosferze.....
Pięknie panna Maria zapozowała :) Aczkolwiek widać smuteczek...
OdpowiedzUsuńDie Fotos von Maria sind wirklich poetisch!
OdpowiedzUsuńSchön, dass es Familie gibt!
Schöne Tage für sie...
Liebe Grüße,
Horst