....był w tym roku w Bazie dostatek.
Bardzo aktualne okazały się słowa piosenki napisanej kiedyś przez Jolkę i Wujka :
" Za siódmą górą, za siódmym jarem
Łopienka pod Łopiennikiem
Kiedyś jechałeś tutaj z plecakiem
Dzisiaj przyjeżdżaj z nocnikiem"
oraz
"Dzisiaj do kuchni już się nie dopchasz
Inne są gary na blasze
Stul mordę w kubeł i nie podskakuj
Bo WSZYSTKIE DZIECI SĄ NASZE"
I pomyśleć, że wtedy przeszkadzała nam czwórka czy też piątka dzieci - w tym roku w szczycie była ich (swoich i obcych, nie licząc przechodzących) piętnastka!
Moi faworyci to:
ASIA
Zmilitaryzowany ŁUKASZ
oraz rodzeństwo: EWA I IGNACY - Łopienkowicze w trzecim pokoleniu, ze względu na brak rówieśników i kłopoty z poruszaniem się może mało aktywni w zabawach ogólnych, ale myślę, ze za jakieś dwa lata to oni będą Bazą rządzić!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz